Thursday, 6 November 2008

The first ... caramel president of The United States of America
















Excellent portfolio of images by Callie Shell:
http://digitaljournalist.org/issue0810/callie-bp.html

Title of this post courtesy of Simon.

..........................................................

No i mamy pierwszego karmelowego, jak go okreslil Simon, prezydenta Stanow Zjednoczonych!
Powyzej link do swietnego portfolio dokumentujacego kampanie.
Znaleziony przez http://www.itsnicethat.com/

Wednesday, 5 November 2008

Puzzle inside a riddle wrapped in an enigma















Hours of fun...

Jigsaw plot

In 1605 The Gunpowder Plot was established, with Guy Fawkes as the most anonymous of it's conspirators and attempted to commit the infamous act of terror of blowing up King James I and the Houses of Parliament. Fawkes was found on top of 20 gunpowder barrels when unsuccessfully trying to light a match , tortured and then executed as the remaining conspirators were hanged, drawn and quartered.
Jolly times. Especially for catholics.

So we celebrated with flapcjacks and sparklers (we did not have anything to create a bonfire of as I refused to get rid of my collection of old French Vogue issues), especially that we successfully managed to buy a biiiiig working table and hopefully comfortable bed on our yesterday's trip to local Ikea store.
To let some steam off the family started assembling a jigsaw puzzle - it is going to be a looong night...

Some other news : Philip is celebrating his birthday in Paris - Happy Birthday Phil! So that all your coming ventures are successfull!
Hopefully our present managed to reach him by now.
If you would like to visit his blog, just click on the title Home on the bloggroll on your right.

................................................................

W 1605 katolicy zawiazali spisek majacy na celu obalenie krola za pomoca wysadzenia budynku Parlamentu, w ktorym ten mial goscic wraz z cala rodzina. Osoba odpowiedzialna za odpalenie ladunku uczyniono pewnego zolnierza o nazwisku Fawks (a imieniem Guy). Jeden z uczestnikow spisku ostrzegl jednak swojego brata, zeby danego dnia nie uczestniczyl w obradach Parlamentu i tak metoda gluchego telefonu, cala sprawa sie rypla. Uczestnikow spisku przepuszczono przez narzedzia tortur, skazano a nastepnie w zaleznosci od wyroku, pocwiartowano, spalono lub powieszono.
Na pamiatke wykrycia spiskowcow, cala Wyspa, zapala ogniska i strzela petardami, chociaz my, z braku materialow nadajacych sie do puszczenia z dymem, odpalilismy tylko zimne ognie.

Po tak ekscytujacych wydarzeniach, rodzina rozpoczela medytacyjne rozpracowywanie ukladanki z 1000 elementow. Mam nadzieje tylko, ze nie robia tego na czas...

Z innych newsow - dotarlismy wreszcie do Ikea (zdjecia zakupow wkrotce) a Philip w Paryzu obchodzi dzisiaj czterdzieste urodziny! Wszystkiego najlepszego, Phil! (namiar na jego 'elektroniczny pamietnik' znalezc mozna po prawej stronie, pod haslem HOME)

Tuesday, 4 November 2008

Mississippi Monday


















My favourite show in British TV at the moment is a documentary by Stephen Fry about his journey across United States of America in a black London cab. He is now riding along Mississippi river hence a chocolate mud pie, courtesy of my 11 years old stepson. Fingerslickin' good, yeah!

...............................................................................................

Moj ulubiony teraz program w brytyjskiej telewizji, na ktory staram sie wyskrobac godzine co poniedzialek (powtorka z niedzieli) jest dokument Stephena Fry (niezapomniany, dystyngowany lokaj Jeeves i partner Rowana Atkinsona w podrozy przez wieki z Czarnym Zmija).

Moj przybrany syn , zainspirowany odcinkiem o Mississipi, wyprodukowal blotne ciasto czekoladowe. Zniknelo z talerzy w takim tempie, ze ledwie mialam czas zrobic zdjecie!

Monday, 3 November 2008

Home, sweet home
















Our flat seems to take shape finally as we start to unpack our stuff.
All the boxes have arrived, intact and even not too much squashed which still baffles me after that journey they have been through.
Now we just need to get a bed, a working table and some chairs. Ebay seems to be suprisingly devoid of the reasonably sized tables to pick up in our area, so I am affraid we will have to find solace in the scandinavian empire of flat packed furniture. However, anything I would like to get there, seems to be out of stock on their website. Even loobrushes!
Have you ever seen an empty Ikea?

...................................................................................................

Powoli zaczynamy rozpakowywanie naszego emigracyjnego dobytku. O dziwo wszystkie pudelka przyjechaly cale i zdrowe, z zadowoleniem odfajkowywalam kolejne pozycje na liscie w miare jak panowie przewoznicy wnosili je na nasze trzecie pietro.
Nadal poszukujemy stolu do pracy na Ebayu ale po wygodne lozko udamy sie na wyprawe do IKEA, mimo, ze wszystkie interesujace nas obiekty, na ich stronie internetowej, maja zaznaczony znaczek 'wyprzedane'. Nawet zwykla szczotka kibelkowa jest dla nas niedostepna!

Sunday, 2 November 2008

Might need botox soon

Could anybody explain please, why do they look in separate directions? That is very awkward.
Who chooses these promotional images? On what basis?
...............................................................................................

Czy ktos moglby mi wytlumaczyc, dlaczego oni patrza w przeciwnych kierunkach? Czy doprawdy nie bylo lepszego zdjecia? I ta naburmuszona Bond Girl na dokladke.


Pumpkins and ghosts





















I did not take much interest in Halloween, which was celebrated here day before yesterday. I cannot actually understand the whole hype, though it was interesting to see girls with drawn fangs on the night bus home.

Celebrations are definitely more sombre in Poland, with people visiting their family graves in quiet and remembering their passed away parents or friends.On the other hand, our neighbours celebrated in style, Mark wearing a bedsheet and running around the house with hoo-hoo sounds. His children instead running away in fraight, started to punch him, which says a lot about modern seven year olds.

…………………………………………………….

Jakos nie specjalnie dotarlo do mnie, ze mamy Helloween, zupelnie nie rozumiem calego zamieszania z dyniami, kupowaniem gadzetow w ksztalcie duchow oraz dorysowywaniem sobie klow, co czynily z zapalem dziewczeta w autobusie, ktorym wracalam akurat do domu.Cale to anglosaskie zamieszanie komercyjne jeszcze nie dotarlo do Polski z pelna sila, my jestesmy zdecydowanie bardziej powazni we wspominaniu naszych bliskich i przyjaciol, ktorzy odeszli. Nasi sasiedzi swietowali natomiast z rozmachem, Mark biegal po domu przykryty przescieradlem wydajac 'uduchowione' dzwieki. Synowie jednak zamiast uciekac w poplochu, spuscili mu manto, co mowi wiele o dzisiejszych siedmiolatkach.

Na pocieszenie zdjecie dyni, ktora chlopcy wycieli z okazji swieta.